Wybierając się w świąteczną podróż, nie zapomnijmy zmienić opon na zimowe. Pogoda lubi płatać figle, więc nawet jeśli tydzień wcześniej temperatura będzie oscylować w granicach 10 stopni, to w przeciągu paru dni może się znacznie obniżyć. Przed wyjazdem zaopatrzmy się w aktualną mapę miejsc, do których chcemy dotrzeć, co pozwoli nam nie zbłądzić i zaoszczędzić czas. Jeśli to możliwe, wyruszmy w podróż jak najwcześniej, dając sobie przynajmniej godzinę rezerwowego czasu, bo korki będą nieuniknione.

Wyspany i trzeźwy kierowca
Kierowca powinien być wyspany i przede wszystkim trzeźwy. Wstając od świątecznego stołu, odczekajmy, aż procenty wywietrzeją z głowy. Na przerwy podczas podróży zatrzymujmy się w miejscach bezpiecznych, takich jak stacje benzynowe, zajazdy, miejskie parkingi. Lepiej nie ryzykować, robiąc postój w lesie. Wychodząc z auta do baru czy restauracji, zabierajmy ze sobą torby, plecaki, portfele, laptopy, radia, telefony. Nawet zatrzymując się tylko w celu załatwienia pilnej potrzeby, nie zostawiajmy otwartych drzwi samochodu. Okazja czyni złodzieja, a święta to najlepszy czas na wzbogacenie się cudzym kosztem.


Specjaliści radzą, aby dodatkowo zabezpieczać auta, bo im więcej zabezpieczeń, tym gwarancja spokojnej podróży większa. Wybór jest dość duży: od autoalarmów przez blokadę skrzyni biegów po czujniki dotykowe.
Przed wyjazdem sprawdźmy działanie hamulców, świateł, ciśnienia w oponach oraz czy bagaże nie przesłaniają nam widoku. Pamiętajmy o zapięciu pasów bezpieczeństwa nie tylko w przypadku kierowcy, ale całej rodziny.
(MW)